
Dotychczas w swoich artykułach o Chorwacji opisywałem miejsca, w których byłem, notowałem wszystko to co mi się w niej podobało, albo nie podobało (tych ostatnich było jak na lekarstwo). Były to jednak relacje mówiące o tym jaki ten kraj jest piękny. Starałem się omijać z daleka wiadomości czysto encyklopedyczne. Te informacje można w zasadzie uzyskać wszędzie tylko nie na mojej stronie „Moja Chorwacja”. Doszedłem więc do wniosku, że strona ta nie będzie pełna jeżeli i te wiadomości i informacje w niej się nie znajdą. Dlatego postanowiłem pogrzebać nieco w różnych nośnikach i przewodnikach i wszystko zebrać w jedną całość by czytające to osoby mogły i w tej dziedzinie zaspokoić swoją ciekawość. Żeby jednak nie było to tak bardzo nudne postaram się te statystyczne dane wzbogacić różnymi informacjami, które mam nadzieję, zainteresują wszystkich czytających. No to zaczynam.

Chorwacja, a właściwie Republika Chorwacji (Hrvatska, Republika Hrvatska) to państwo, które proklamowało swoją niepodległość 25 czerca 1991 roku oddzielając się od Jugosławii. Nie znaczy to, że nigdy wcześniej nie istniała, ale był to okres XI/XII wieku, bo potem niby była, ale jej nie było. Zawsze ktoś nad nią „czuwał” i to bez zgody samych Chorwatów. Niestety swoje wyzwolenie odkupiła wojną z Serbami w latach 90-tych ubiegłego wieku. 18 maja 1992 roku Chorwacja została członkiem ONZ i rozpoczęła zabiegi o członkostwo w NATO. Udało się to zrobić 2009 roku. W 2011 odbywały się negocjacje akcesyjne do Unii Europejskiej, które zakończyły się podpisaniem traktatu 09.12.2011 roku. 22 stycznia 2012 66,27% Chorwatów opowiedziało się za członkostwem w Unii. 1 lipca 2013 Chorwacja dołączyła do Unii Europejskiej jako 28 państwo. I jeszcze jedna ważna data to 1 stycznia 2023 rok. Od tego dnia w Chorwacji obowiązuje europejska waluta czyli euro (€), likwidująca dotychczasową walutę czyli kuny. Chorwacja to kraj leżący na pograniczu Europy Środkowej i Południowej, a ściślej na Półwyspie Bałkańskim, nad Morzem Adriatyckim (tym, który tak mocno kochają turyści z całego świata). Graniczy z Bośnią i Hercegowiną i Czarnogórą – od południa (odpowiednio 932 km, 25 km), Serbią – od wschodu (241 km), Słowenią i Węgrami – od północy (odpowiednio 455 km, 329 km). Łączna długość granic lądowych to 1982 km. Kraj liczący niecałe 57 000 km2 zamieszkuje niecałe 4 mln. ludności. Chorwację dzieli się na trzy części: Chorwację nizinną zwaną też panońską, stanowiącą 56% powierzchni kraju zamieszkałą przez 66% ludności. Kolejna część to górska zwana dynarską, która zajmuje 14% powierzchni i zamieszkuje w niej zaledwie 3% ludności. Ostatnia część przymorska zwana też adriatycką stanowi 30% powierzchni i zamieszkuje ją 31% ludności. Aż 53% terytorium kraju położone jest poniżej 200 m n.p.m. Około 26% stanowią tereny pomiędzy 200 – 500 m n.p.m., a 21% to tereny powyżej 500 m n.p.m.

Najwyższym punktem w Chorwacji jest góra Dinara licząca 1831 m n.p.m. znajdująca się w paśmie górskim o tej samej nazwie. Chorwacja administracyjnie podzielona jest na 20 żupanii i jedno miasto wydzielone – Zagrzeb. I tak mamy następujące żupanie: Bielowarsko–bilogorska stolica Bjelovar, Brodzko–posawska – Slavonski Brod, Zadarska – Zadar, Krapinsko–zagorska – Krapina, Sisacko–moslawinska – Sisak, Karlowacka – Karlovac, Varażdinska – Varaždin, Kopriwnicko- kriżewczyńska – Koprivnica, Primorsko-gorska – Rijeka, Licko-seńska – Gospić, Virowiticko-podrawska – Virovitica, Pożedzko-slawońska – Požega, Osijecko-barańska – Osijek, Szybenicko-knińska – Šibenik, Vukowarsko-srijemska – Vukovar, Splitsko-dalmatyńska – Split, Istryjska – Pazin, Dubrownicko-neretwańska – Dubrownik, Medzimurska – Čakovec, Zagrzebska – Zagrzeb. Gdyby tak spojrzeć na Chorwację z lotu ptaka to swoim kształtem i wyglądem przypomina ona „bumerang”. Dla Chorwatów kształt ten ma symboliczne znaczenie. Twierdzą oni, że każdy kto przyjedzie do ich kraju po raz pierwszy ten, jak ten bumerang, wraca z powrotem nie mogąc się oprzeć urokowi ich kraju. Magnesem przyciągającym rzesze turystów to nie tylko piękno „lądowe”. Nie mniejsze znaczenie ma też morze, czyli Adriatyk (Jadran). Stanowi on część Morza Śródziemnego, a całkowita jego powierzchnia wynosi około 138 600 km2, z czego na wody terytorialne Chorwacji przypada około 31 100 km2.

Wybrzeże chorwackie ciągnie się na długości około 1 800 km, a gdyby doliczyć do tego 1244 wysp to linia ta wydłużyłaby się do ponad 5 800 km. Tu trzeba zaznaczyć, że zamieszkałych jest tylko 47 wysp, czyli 1997 wysp jest niezamieszkałych z prozaicznych powodów – braku wody i wyludnienia. Wyspy stanowią tylko 6% powierzchni kraju, lecz ich, przede wszystkim, wartość przyrodnicza i kulturowa jest nieoceniona. Wszystkie zbudowane są ze skał wapiennych, wyjątek stanowią dwie wyspy wulkaniczne: Jabuka i Brusnik. Największe chorwackie wyspy to: Cres, Krk, (Kvarner), Brač, Hvar, Pag, Korčula, Dugi Otok, Mljet (Dalmacja). Jako ciekawostkę podam, że przez długi czas uważano, że największą wyspą jest Krk, ale parę lat temu przeprowadzono dokładniejsze pomiary satelitarne wysp i okazało się, że wyspa Cres jest 0,5 km2 większa niż wyspa Krk. A wracając do ludności na wyspach to niestety ich ilość stale maleje. Do 1921 roku ilość ludności rosła. Wtedy wyspy zamieszkiwało wg danych statystycznych 173 500 ludzi. Od tego czasu stale następowała depopulacja ludności, która trwała do lat dziewięćdziesiątych lat ubiegłego wieku. Wg. Spisu w 2001 roku wyspy zamieszkiwało około 130 000 osób. Najwięcej na wyspach Krk (18 tys.), Korčula (16 tys.), Brač (14 tys.), Hvar (11 tys.). Wróćmy jednak na ląd, bo mamy przecież jeszcze miasta, rzeki, góry. Napisałem ilu mieszkańców mieszka na chorwackich wyspach, a nie napisałem ile ich jest ogółem i tych na lądzie i tych na wyspach. Chorwację zamieszkuje prawie 4,5 mln mieszkańców, ale istnieje tendencja spadkowa spowodowana głównie emigracją zarobkową do krajów zachodnich, oraz ujemnym przyrostem naturalnym. Znaczna większość mieszka w miastach, bo 64%, a na wsi mieszka 36%. Językiem urzędowym państwa jest język chorwacki, jednak w gminach (općina) zamieszkanych co najmniej w 1/3 przez mniejszości, językami urzędowymi są również języki tych mniejszości (serbski, węgierski, włoski, czeski i słowacki). W Chorwacji dominującą religią jest katolicyzm 87,2%. Około 6% to prawosławni, 3% muzułmanie, a na pozostałe 3,8% składa się reszta wyznań (żydzi, protestanci i ateiści).

A jak się bawią Chorwaci, czym się zajmują? Niewątpliwie ważną dziedziną interesującą prawie każdego Chorwata jest sport. Liczba osób czynnie uprawiających sport w Chorwacji przekracza 400 tysięcy. Niespełna 323 tysiące z nich (prawie 269 tysięcy mężczyzn i ponad 54 tysiące kobiet) jest członkami chorwackich związków sportowych, a prawie 24 tysiące bierze udział w oficjalnych międzynarodowych zawodach sportowych. Najpopularniejszą dyscypliną sportu jest oczywiście piłka nożna, gdzie w Chorwackim Związku Piłki Nożnej zarejestrowanych jest ponad 118 tysięcy zawodników. Inne sporty budzące zainteresowanie to, tenis, piłka ręczna, koszykówka, piłka wodna, narciarstwo alpejskie, czy lekkoatletyka. I co ciekawe w każdej z tych dyscyplin uzyskują światowe wyniki, że wspomnę wicemistrzostwo świata piłkarzy w 2018 roku w Rosji, srebrny medal w koszykówce na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku, złoty medal w piłce wodnej podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku i mistrzostwo świata w 2007 roku w Australii, liczne sukcesy rodziny Kostelić (Janica, Ivica) w narciarstwie alpejskim, czy sukcesy chorwackich tenisistów Ivaniševića, Ljubičića i Čilića. Dodam jeszcze, że nieco ponad miesiąc po ogłoszeniu przez Chorwację niepodległości, 10 września 1991 roku, powstał Chorwacki Komitet Olimpijski, oraz 29 chorwackich związków sportowych. 17 stycznia 1992 roku, Chorwacki Komitet Olimpijski został oficjalnie członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Pierwsze olimpijskie medale Chorwacja zdobyła na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Łącznie zdobyła (do 2024 r.) 48 medali na letnich igrzyskach, w tym 16 złotych. Chorwacja ma również sukcesy zimą, głównie dzięki alpejce Janicy Kostelić(4 złote, 2 srebrne medale) oraz Ivicy Kostelić. Myślę, że temat „ludzki” w miarę wyczerpałem, mogę więc teraz przejść „na ziemię”. Jak pięknym krajem jest Chorwacja niech świadczy fakt istnienia aż osiem parków narodowych z czego trzy są parkami wyspowymi. I tak mamy: Park Narodowy Wysp Briońskich (Nacionalni Park Brijuni), gdzie swego czasu Josip Broz Tito miał tam swoją rezydencję, Park Narodowy Kornati (Nacionalni Park Kornati) obejmujący swym zasięgiem 147 wysp, Park Narodowy Mljet (Nacionalni Park Mljet) obejmujący zachodnią część wyspy z dwoma jeziorami włącznie, Park Narodowy rzeki Krka (Nacionalni Park Krka) z licznymi wodospadami i jedną z pierwszych elektrowni wodnych na świecie, Park Narodowy Jezior Plitwickich (Nacionalni Park Plitvička jezera) najstarszy i najbardziej znany z 16-toma jeziorami połączonych ze sobą, Par Narodowy Risnjak (Nacionalni Park Risnjak) obejmujący swym terenem zalesione góry i źródło rzeki Kupy, Park Narodowy Welebitu Północnego (Nacionalni Park Sjeverni Velebit) założony w 1999 roku obejmuje część gór Velebitu, Park Narodowy Paklenica (Nacionalni Park Paklenica) założony w 1949 roku i obejmujący swym zasięgiem między innymi kaniony krasowe Mala i Velika Paklenica. Skoro wymieniłem parki narodowe to wypadało by jeszcze podać obiekty wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, wszak to też są niezaprzeczalne dobra historyczne tego kraju.

Mamy więc: Zespół bazylikalny Eufrazjana w Poreču, Pałac Dioklecjana w Splicie, Stare Miasto w Trogirze wraz z Katedrą Trogirską, Katedra św. Jakuba w Szybeniku, Stare Miasto w Dubrowniku, krajobraz kulturowy wyspy Hvar–Równina Starego Gradu, Park Narodowy Jeziora Plitwickie, Weneckie dzieła obronne z okresu XVI i XVII wieku: Forteca św. Mikołaja w Szybeniku i system obronny wraz z bramą lądową w Zadarze. Jeżeli dobrze policzyłem to jest tych obiektów dziewięć, czyli wcale nie tak mało jak na tak mały kraj. Wspomniałem już, że najwyższym szczytem jest Dinara licząca 1831 m n.p.m. w paśmie Gór Dynarskich, do których należą i pozostałe pasma ciągnące się praktycznie wzdłuż całego chorwackiego wybrzeża. Jadąc od góry Chorwacji, na granicy Istrii i Kvarneru mamy masyw górski Učka gdzie najwyższym szczytem jest Vojak 1401 m n.p.m. Ze szczytu rozpościera się przepiękny widok z jednej strony na Adriatyk z wyspami Kvarneru (Cres, Krk, Lošinj, Rab), a z drugiej na wnętrze Istrii, a przy dobrej widoczności to i Włochy można zobaczyć. Na szczycie zresztą znajduje się wieża widokowa wybudowana za czasów austriackich (1911 r.), a w 2004 roku odremontowana. Poniżej znajduje się wieża telekomunikacyjna i wojskowa stacja radarowa. Na szczyt wiedzie szlak turystyczny, jednak wejście z wybrzeża na szczyt nie jest ani krótkie ani łatwe, ponieważ trzeba wspiąć się aż 1400 metrów nad poziom morza. I tu ogólna informacja dla tych, którzy lubią piesze wycieczki po górach. I dotyczy to wszystkich chorwackich gór. Z uwagi na temperatury zaleca się wychodzenie wczesnym rankiem, z dużą ilością wody i w odpowiednim obuwiu. Góry są z reguły skaliste i występują w nich również żmije, przy czym jedna z nich żmija nosoroga (poskok) jest jadowita. Istnieje jednak wygodniejszy sposób dotarcia na szczyt – samochodem, prowadzi tam bowiem droga. No może nie aż dokładnie na sam szczyt, ale w jego pobliże. Kolejnym masywem jest Gorski Kotar z Parkiem Narodowym „Risnjak” utworzonym w 1953 roku. To dziewiczy górski region, często nazywany „zielonym sercem Chorwacji”, oferuje orzeźwiający kontrast dla błękitnego Adriatyku. Gęste lasy, krystalicznie czyste rzeki i spokojne jeziora, tworzą raj dla pieszych wędrowców, rowerzystów i odkrywców. Najwyższe szczyty to: Risnjak (1528 m n.p.m.), Snježnik (1505 m n.p.m.), Bitoraj (1386 m n.p.m.) i Drgomalj (1154 m n.p.m.). Góry te w 60% pokryte są lasami bukowo – jodłowo – sosnowymi. Częścią Gorskiego Kotoru jest masyw Velika Kapela ze szczytem Bjelolasica (1534 m n.p.m.) z największym ośrodkiem sportów zimowych w Chorwacji. Niestety pożar, który miał miejsce w 2011 roku spowodował na tyle zniszczeń, że ośrodek do dnia dzisiejszego jest nieczynny. Główne rzeki to Čabranka i Kupa. Warte odnotowania jest i to, że w dawnych czasach, kiedy tereny należały do rodu Zrinskich funkcjonowało wydobycie rud żelaza, hutnictwo i przemysł drzewny. Dzisiaj to głównie tereny turystyczne i atrakcja dla wszystkich lubiących aktywny tryb wypoczynku. Jadąc dalej w dół w kierunku południowo – wschodnim mamy kolejny masyw o nazwie Velebit.

Pasmo to o szerokości około 30 km rozciąga się wzdłuż wybrzeża kvarnerskiego na długości 145 km. To z pewnością jedno z najbardziej atrakcyjnych i najcenniejszych zjawisk przyrodniczych w Chorwacji. Cały masyw to stosunkowo wysokie góry bowiem znajduje się tutaj aż sześć szczytów sięgających powyżej 1700 m n.p.m., gdzie najwyższy z nich Vaganski Vrh liczy 1757 m n.p.m. W skład masywu wchodzą dwa parki narodowe: Velebit Północny oraz Paklenica. Ten pierwszy złożony został w 1999 roku i swoim zasięgiem obejmuje 109 km2 powierzchni. Na terenie parku znajdują się jeszcze dwa rezerwaty przyrody: Hajdučki i Rožanski kukovi. Ten drugi park Paklenica leży niedaleko miejscowości Starigrad i został utworzony już w 1949 roku, a swym zasięgiem obejmuje przede wszystkim krasowe kaniony Mala i Velika Paklenica. Ciekawostką jest fakt wybudowania na terenie parku podziemnego kompleksu dla Josipa Broz Tito. W Parku Narodowym Paklenica, zwłaszcza na zboczach krasowych kanionów, dostępne są ścieżki wspinaczkowe. Górom wybrzeża nie ma jednak końca. Po Velebicie teren co nieco się obniża, ale już nad Trogirem, Kaštelami wznosi się masyw Kozjak, by dalej nad Splitem przejść w masyw Mosor. To nie są jakieś ogromne góry, ale widoki jakie mają do zaoferowania są również znakomite i powalające z nóg. Kozjak rozciąga się na długości 16 km od przełęczy Malačka do wzniesienia Klis z twierdzą na górze. Najwyższym szczytem jest Veli vrj (779 m n.p.m.). Jeżeli chodzi o Mosor to ten masyw rozciąga się między Splitem a Omišem, gdzie najwyższy szczyt to Veliki Kabal 1339 m n.p.m. Góry oferują strome ściany, skaliste grzbiety oraz spektakularne widoki na Adriatyk i okoliczne wyspy. Znajduje się tam też parę jaskiń. Po tym chwilowym obniżeniu terenu znowu napotykamy na wspaniały, i chyba najpiękniejszy, masyw górski Biokovo, rozciągający się na długości około 36 km, przy szerokości 9,5 km, pomiędzy rzekami Cetina i Neretwa. Od strony morza Biokovo charakteryzuje się bardzo stromymi i nagimi wapiennymi ścianami, pod którymi leży wąski pas nadmorski – Riwiera Makarska. Najwyższym szczytem jest góra Sveti Jure 1762 m n.p.m. Nota bene to drugi co do wysokości szczyt Chorwacji. Oczywiście prowadzi na nią szlak turystyczny, trudny i bardzo wymagający, ale też można tam wyjechać samochodem. Na szczycie znajduje się nieczynna już wieża telewizyjna i stara kapliczka, od której góra przyjęła nazwę.

Na szczycie kończy się jeden z etapów wyścigu kolarskiego Tour Croatia. Istna mordęga, bo wyjeżdża się na tę górę z poziomu zero o czym należy pamiętać. Ci, którzy w taki czy inny sposób znajdą się na szczycie mają przed sobą niezapomniane widoki. Z jednej strony lazurowe Morze Adriatyckie z wyspami, a z drugiej przepiękny widok na lądową część Chorwacji, a dalej na Bośnię i Hercegowinę. Przed paru laty pod szczytem uruchomiono atrakcję turystyczną pod nazwą Skywalk Biokovo. To spektakularny, przeszklony taras widokowy w kształcie podkowy, który wystaje 12 metrów poza krawędź klifu. Staklena terasa usytuowana jest na przełęczy Ravna Vlaška na wysokości około 1228 m n.p.m. i pomimo tego, że do szczytu brakuje jeszcze około 500 metrów to widok z tarasu jest nieziemski, na Adriatyk z wyspami Brač i Hvar. Od Cetiny, wzdłuż wybrzeża, aż do Dubrownika ciągną się wzniesienia jedne większe drugie mniejsze, by nad samym miastem wzniósł się Srđ na wysokość 412 metrów. To charakterystyczne wzniesienie nad Dubrownikiem cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Raz dla tego, że jest stamtąd przepiękny widok na miasto i okolicę z wyspą Lokrum na czele, a dwa, że znajduje się tam Fort Imperial, budowla wybudowana za czasów napoleońskich, a obecnie mieszczącymi się tam muzeum obrony Dubrownika, restauracja z tarasem widokowym i krzyż również kojarzony z dubrownickimi walkami w 1991 r. Ponadto można tam łatwo się dostać, bo i pieszo i samochodem, ale także kolejką linową, która po wojennych zniszczeniach ponownie została uruchomiona w 2010 roku. Żeby był pełny obraz chorwackich gór należałoby jeszcze wspomnieć o wzniesieniach na południe od Dubrownika na granicy z Bośnią i Hercegowiną, ale także w części północnej Chorwacji na granicy ze Słowenią. No i nie można nie wymienić Masywu Górskiego Medvednica, górującego nad Zagrzebiem, z najwyższym szczytem Sljeme 1033 m n.p.m. Jest to o tyle ważna góra, bowiem na jej zboczach rozgrywane są zawody narciarskie w ramach Pucharu Świata. Znajduje się tam też ogromna wieża telewizyjna i oczywiście restauracja z tarasem pozwalającym podziwiać przepiękne widoki. Warto wspomnieć również, że na zboczu znajduje się Medvedgrad, miejsce gdzie w 1242 roku Zagrzebianie skryli się przed Mongołami, którzy najechali ich miasto i doszczętnie zniszczyli i spalili.

To chyba wszystko co mam do powiedzenia o chorwackich górach. Pora na trochę informacji o rzekach. Tu trzeba by podzielić rzeki na te, które tylko przepływają przez Chorwację i te, które mają swoje źródła w tym kraju i ewentualnie w Bośni i Hercegowinie. Do tych pierwszych zaliczamy przede wszystkim Dunaj, Sawę i Drawę. Dunaj, który płynie przez 10 krajów europejskich zahacza również i Chorwację. Przepływa on przez Slawonię na długości 137 km i stanowi północno – wschodnią granicę z Serbią. Jest to ważny szlak wodny, znany z malowniczych, płaskich krajobrazów, lasów łęgowych oraz bogatej przyrody, szczególnie w rejonie parku krajobrazowego Kopački rit, gdzie do Dunaju wpada Drawa. Główne miejscowości nad Dunajem to Vukovar, Batina i Ilok. Drawa ma swoje źródła we włoskich Dolomitach, a do Dunaju uchodzi poniżej miasta Osijek. I wreszcie trzecia z tych rzek to Sawa największy prawy dopływ Dunaju. Rzeka wypływa z Alp Julijskich nieopodal zbiegu granic Słowenii, Włoch i Austrii. W Chorwacji płynie przez Zagrzeb, Kranj, Sisak, Slavonski Brod, Sremską Mitrovicę. Do Dunaju wpływa w Belgradzie stolicy Serbii. Te „czysto” chorwackie rzeki to: Zrmanja o długości 69 km tworząca kanion z licznymi wodospadami i bystrzami. Wypływa z gór Velebitu, a uchodzi do adriatyckiej zatoki Novigradsko More. Krka – krasowa rzeka o długości 73 km, która początki bierze spod Góry Dinary, a do morza uchodzi w Szybeniku. Większość jej biegu znajduje się na terenie Parku Narodowego Krka, chroniącego unikalną przyrodę i zabytki. Rzeka Korana to rzeka w Chorwacji (częściowo w Bośni i Hercegowinie) o długości około 134-138 km, będąca prawym dopływem Kupy. Przepływa przez regiony Lika i Kordun, mając źródła u podnóża Malej Kapeli i zasilając malownicze Jeziora Plitwickie. Uchodzi do Kupy w Karlovacu. RzekaKupa – prawy opływ Sawy o długości 296 km. Jest trzecią co do wielkości rzeką w Chorwacji i jedną z najczystszych rzek w tym kraju. Bierze swój początek niedaleko wsi Crni Lug siedziby Parku Narodowego Risnjak. Rzeka Mirna główna rzeka Istrii o długości 53 km. Powstaje z połączenia Dragi i Rječicy w Ćićariji niedaleko Buzetu. Nad doliną rzeki leżą przepiękne miasteczka: Motovun, Grožnjan, czy Oprtalj, a wokół rozciągają się tereny gdzie rosną przepyszne trufle. Rzeka Odra – nie należy mylić z tą znacznie większą płynącą między innymi i w Polsce. Ta chorwacka odra jest zdecydowanie krótsza liczy około 83 km i . Ma długość około 83 km i przepływa przez niziny w pobliżu Zagrzebia, wpadając do Kupy w okolicy wsi Odra Sisačka niedaleko Sisaka. Rzeka ta charakteryzuje się powolnym biegiem, przepływa przez tereny nizinne i często wylewa, tworząc cenne przyrodniczo tereny podmokłe. Cetina 105-kilometrowa rzeka w środkowej Dalmacji, słynąca z krystalicznie czystego źródła zwanego „Okiem Ziemi” siegającego 115 m głębokości, oraz malowniczego kanionu kończącego się w Omišu.

Oferuje liczne atrakcje: rafting, kanioning, tyrolkę (zipline) i piesze wycieczki, łącząc przyrodę z kulturą. Odcinek od miejscowości Slime do Omiša oferuje wysokie na 300 m klify. Una rzeka na granicy Chorwacji i Bośni i Hercegowiny o długości 212 km. Źródło rzeki leży na północnym skraju pasma górskiego Ilica w Chorwacji. Z głębokiego na 248 m krasowego źródła, spod skalnych ścian masywu Stražebnicy, Una wypływa już jako spora rzeka. Źródło Uny jest najgłębszym źródłem w Chorwacji i jednym z pięciu najgłębszych na świecie. Ujście rzeki do Sawy znajduje się niedaleko miejscowości Jasenovac. RzekaNeretva w większości płynie przez Bośnię i Hercegowinę (203 km), ale ostatnie 22 km i samo ujście to już Chorwacja. Źródła Neretwy znajdują się na wysokości 1095 m n.p.m. na przełęczy Gredelj. Swoimi 12 odnogami rzeka tworzy deltę o powierzchni 120 km2. Przez miliony lat rzeka nanosiła ziemię, która z czasem stała się bardzo urodzajną glebą, na której miejscowi uprawiają wszelkiego rodzaju warzywa i owoce, a przede wszystkim mandarynki. W Chorwacji o terenach tych mówi się, że jest to chorwacka Kalifornia. Oczywiście w Chorwacji jest o wiele więcej rzek, a nie tylko te, które wymieniłem. W tym zestawieniu ująłem tylko te większe i bardziej znane i nie tylko ze względów turystycznych ale mające znaczenie gospodarcze. Na przykład rzeka Cetina oprócz niewątpliwych turystycznych walorów posiada duże znaczenie, bo umiejscowionych jest na niej kilka elektrowni wodnych, a nie bez znaczenia ma również utworzony na niej zbiornik retencyjny ”Peručko Jezero”. O jednej rzece muszę jednak jeszcze napisać. Mam na myśli rzekę Ombla. Jak mówią dobrze zorientowani rzeka ta ma zaledwie 30 m długości i uważana jest za najkrótszą rzekę w Europie, a może i na świecie. Rzeka Ombla, położona jest na północny wschód od Dubrovnika i wpada do zatoki dubrownickiej. Pomimo krótkiego odcinka powierzchniowego, zlewnia Ombli obejmuje 600 km², zasilana wodami gruntowymi z rzeki Trebišnjica. W ciągu sekundy przepływa nią ponad 24 metry sześcienne wody. Od kilku lat trwają prace nad budową elektrowni wodnej, te jednak są blokowane przez miejscowych oraz obrońców przyrody. Jest to kluczowe źródło wody pitnej dla Dubrownika. To co miałem do powiedzenia o chorwackich rzekach to napisałem. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to pełne ujęcie związane z rzekami. Jest jednak tych rzek, rzeczułek, strumieni i innych cieków tyle, że nie zmieściłbym całego tematu w tym artykule.

Podobnie będzie z kolejnym tematem: miasta Chorwacji. Zajmę się tylko tymi największymi i najpiękniejszymi, chociaż wiem, że w Chorwacji praktycznie nie ma brzydkich miast czy miejscowości. Zacznę oczywiście od najważniejszego czyli od stolicy – Zagrzebia. Zagreb zdecydowanie stanowi polityczne, administracyjne, gospodarcze, kulturalne, komunikacyjne i naukowe centrum Chorwacji. Tu, praktycznie rzecz biorąc, wszystko się zaczyna, tu zapadają najważniejsze decyzje odnośnie działalności kraju. Miasto liczące około 1 000 000 mieszkańców rozpościera się u podnóży Medvednicy, na północnym brzegu Sawy. Historycznie miasto wywodzi się od leżących na sąsiadujących ze sobą wzgórzach osad Gradec i Kaptol, które stanowią jądro dzisiejszego Zagrzebia. Obie osady, Gradac „cywilny”, Kaptol „kościelny”, zawsze ze sobą konkurowały i rywalizowały co skutkowało częstymi konfliktami, (jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że zawsze chodzi pieniądze) załatwianymi „ręcznie” na Krwawym Moście (nie istniejącym już). Najazdy tureckie w XV i XVI wieku przyczyniły się do połączenia dzielnic w jedno miasto, dając początek dzisiejszemu Zagrzebiowi. Miasto Zagrzeb, jako stolica Republiki Chorwacji, ma jednocześnie status jednostki samorządu lokalnego (miasto) i samorządu regionalnego, żupanii. Na terenie Zagrzebia w 1999 r. utworzono dzielnice i komitety lokalne jako formę lokalnego samorządu i tak oto powstało 17 dzielnic. Główne gałęzie gospodarki to: produkcja urządzeń elektrycznych, przemysł chemiczny, farmaceutyczny, tekstylny, spożywczy. Zagrzeb jest międzynarodowym centrum handlu i biznesu oraz węzłem komunikacyjnym. O wielkim znaczeniu miasta niech świadczą te oto liczby i informacje. 34% przedsiębiorstw w Chorwacji ma siedzibę w Zagrzebiu. Miasto zatrudnia 38,4% krajowej siły roboczej. W Zagrzebiu znajdują się siedziby najważniejszych podmiotów gospodarczych w kraju, które wytwarzają 52% obrotu, 60% dochodu, realizują 35% eksportu i 57% importu Chorwacji. W mieście jest rozwinięta również turystyka. Zagrzeb posiada bogatą ofertę noclegową, od wielkich, czołowych hoteli znanych sieci do prywatnych pokojów. Aż 6 autostrad prowadzących z różnych części kraju zbiega się w okolicach Zagrzebia. Miasto jest również wielkim węzłem kolejowym. Nie należy zapominać o transporcie lotniczym. Zračna Luka Zagreb obsługuje rocznie około 3 mln. ludzi, którzy dalej rozjeżdżają się po całym kraju. Miasto ma bardzo dobrze rozwiniętą komunikację miejską, przede wszystkim dzięki tramwajom. Pierwszy tramwaj w Zagrzebiu został uruchomiony w 1910 roku. Dzisiejsza sieć tramwajowa ma łączną długość 116 km, a sieć autobusowa obsługuje 120 linii. Jest jeszcze Uspinjača, kolejka zębata uruchomiona już w 1890 roku i łącząca Górne i Dolne Miasto (Gornji grad i Donji grad). Z trasą o długości zaledwie 66 m, jest znana jako najkrótsza kolej linowo – terenowa o charakterze środka transportu publicznego na świecie.

Współcześnie po Zagrzebiu kursuje ok. 1150 taksówek, a przewóz jest dostępny 24 h na dobę. Pierwsze taksówki w Zagrzebiu pojawiły się na placu bana Josipa Jelačicia już 11 czerwca 1901 r. Zagrzeb jest największym ośrodkiem kulturalnym Chorwacji. W mieście znajduje się wiele instytucji o tradycyjnie wysokim prestiżu. W dziedzinie muzyki jest to Sala Koncertowa Vatroslava Liskinskiego (Koncertna dvorana Vatroslava Lisinskog, pot. Lisinski), w świecie teatru, baletu i opery Chorwacki Teatr Narodowy (Hrvatsko narodno kazalište), w otwarciu którego wziął udział Franciszek Józef I, a wśród bibliotek Biblioteka Narodowa i Uniwersytecka (Nacionalna i sveučilišna knjižnica). Wśród licznych wartościowych muzeów i galerii największym kulturalnym oddźwiękiem swoich wystaw wyróżnia się galeria Klovićevi Dvori. W mieście znajduje się wiele muzeów, w których mieści się 3,6 mln eksponatów. Te największe i najbardziej znane to Muzeum Archeologiczne (Arheološki muzej), Muzeum Sztuki i Rzemiosła (Muzej za umjetnost i obrt), Galeria Starych Mistrzów Strossmayera (Strossmayerova galerija starih majstora), Chorwacka Akademia Nauki i Sztuki (Hrvatska akademija znanosti i umjetnosti), Muzeum Mimara (Muzej Mimara), Muzeum Sztuki Nowoczesnej (Muzej suvremene umjetnosti), Chorwackie Muzeum Sztuki Prymitywnej (Hrvatski muzej naivne umjetnosti). Nie mniej ważnymi są: Muzeum Miasta Zagrzebia (Muzej grada Zagreba), Muzeum Historyczne Chorwacji (Hrvatski povijesni muzej), Muzeum Przyrodnicze (Hrvatski prirodoslovni muzej), Muzeum Techniki (Tehnički muzej) oraz Muzeum Etnograficzne (Etnografski muzej). Zapewniam, że nie wymieniłem wszystkich, ale muszę wspomnieć o jeszcze jednym nietypowym muzeum: Muzeum Zerwanych Związków (Muzej prekinutih veza), które działa od 2010 roku. Zagrzeb to również miasto teatrów. Dzisiaj działa na jego terenie 20 teatrów stałych i sezonowych. Oprócz Chorwackiego Teatru Narodowego, najpopularniejsze są Miejski Teatr Dramatyczny Gavella (Gradsko dramsko kazalište Gavella), Miejski Teatr Komedia (Gradsko kazalište Komedija), Zagrzebski Teatr Młodych (Zagrebačko kazalište mladih), Teatr Exit (Teatar Exit) i Teatr Satyryczny Kerempuch (Satiričko kazalište Kerempuh). W Zagrzebiu odbywają się również liczne festiwale i to nie tylko krajowe, ale i międzynarodowe. I tak np. mamy Animafest, światowy festiwal filmu animowanego, który odbywa się każdego parzystego roku, Międzynarodowy Przegląd Folkloru (Međunarodna smotra folklora), festiwal teatralny Eurokaz, Festiwal tańca nowoczesnego (Festival suvremenog plesa), Zagreb Film Festival, a także festiwal filmu dokumentalnego ZagrebDox. Nie należy zapominać o licznych klubach sportowych w różnych dziedzinach sportowych, w których najbardziej znane to Dinamo Zagreb w piłce nożnej i Cibona Zgreb w koszykówce. Jeżeli dodamy do tego liczne zabytki, którymi Zagrzeb może się pochwalić to zapewniam wszystkich, że nawet podczas miesięcznego pobytu w tym mieście jest co robić. O nudzie nie może być mowy. Na koniec chciałbym jeszcze napisać, że podczas adwentu Zagrzeb staje się kolorowym, wesołym i jarmarcznym miastem świecącym feerią świateł, pozwalając się miejscowym i turystom cieszyć i bawić do woli. A cha jeszcze jedno, miasto jest jednym z najbardziej zielonych miast w Europie, a to za sprawą niezliczonych parków i terenów zielonych. O Zagrzebiu można by jeszcze długo, ale przecież są jeszcze inne miasta jak choćby drugi co do wielkości Split.

Główne miasto żupanii splicko – dalmatyńskiej liczy około 200 000 mieszkańców i pewnie więcej już nie będzie, bo nie ma możliwości większej rozbudowy, a to za sprawą usytuowania miasta na półwyspie wchodzącym w morze adriatyckie. Położenie wpływa w znacznym stopniu na charakter miasta. Znajdują się tu bowiem stocznia specjalizująca się w budowaniu promów i ich remontowaniu, terminal promowy obsługujący rejsy na pobliskie wyspy (Brač, Hvar, Korčula, Čiovo, Lastovo, Vis,), ale także do Dubrownika, Rijeki, i do włoskich portów (Ankona, Pescara, Wenecja). Jeżeli do tego dodamy to, że dochodzi do Splitu kolej (połączenie z Zagrzebiem), główna autostrada, a w miejscowości Kaštela znajduje się port lotniczy (zraczna luka Kaštela Split), to wyłania nam się obraz jak bardzo ważnym i istotnym miastem jest Split dla Chorwacji. Oprócz przemysłu stoczniowego mamy również rozwinięty przemysł chemiczny, cementowy, drzewny, rybny oraz piwowarski. Ze względu na liczne zabytki, z Pałacem Dioklecjana wpisanym na listę UNESCO na czele, mamy do czynienia z ogromnym ruchem turystycznym. To powoduje istnienie niezliczonych ilości restauracji, kawiarni, pubów, konob. Split tętni życiem przez cały rok. Tu przy okazji taka ciekawostka. Na wzniesieniach nad miastem rośnie krzewina, która kwitnie wiosną na żółto. Nosi ona nazwę: po polsku żarnowiec, po dalmatyńsku bernistra, a po iliryjsku (Ilirowie pierwsze ludy mieszkające na tym terenie) Aspalathos. I właśnie od tej ostatniej nazwy miasto ma dzisiaj swoją nazwę Split (Rzymianie przemienili na Spalatum, a Słowianie na Split). Split to również bardzo ważny ośrodek kulturalny. Działa tutaj teatr, kilka muzeów, odbywają się liczne festiwale i imprezy sportowe. Wszak miasto może poszczycić się jednym z najpiękniejszych stadionów, który wybudowano w dzielnicy Poljud, a kształtem przypominającym na wpół otwartą muszlę, gdzie w środku znajduje się biała perła czyli Hajduk Split, klub uwielbiany na całym wybrzeżu, nieco mniej w Zagrzebiu. Warto również wspomnieć, że Split jest miastem uniwersyteckim. Jego uniwersytet (Sveučilište u Splitu) założono w 1974 roku i dzisiaj studenci uczą się na 10 – ciu fakultetach. Wszystkim polecam odwiedzić to niezwykle piękne miasto, w którym zapewniam nikt się nie będzie nudził. Kolejnym miastem, ze względu na ilość mieszkańców, to kolejne portowe miast wysunięte bardziej na północny zachód, położone nad Zatoką Kvarnerską Rijeka. Ta trzecia chorwacka aglomeracja, stolica żupanii primorsko – gorskiej, licząca niecałe 120 000 mieszkańców to jednocześnie największy port kraju. A skoro duży port to i rozwinięty przemysł stoczniowy, maszynowy, chemiczny, papierniczy, materiałów budowlanych, włókienniczy oraz spożywczy. Znajduje się tu również rafineria ropy naftowej.

Przemysł wymaga naukowców stąd w Rijece mamy wyższe uczelnie jak uniwersytet, czy instytuty naukowo – badawcze. Skoro młodzież to i liczne instytucje kulturalne jak teatry, muzea, kina. Mając trochę zabytków miasto oferuje szereg atrakcji dla turystów. Między innymi w zimie odbywa się tu słynny rijeczański karnawał podobny do tego weneckiego. Warto również dodać, że z Rijeki to tylko rzut beretem do atrakcyjnego kurortu jakim niewątpliwie jest Opatija. Kolejne miasto, do którego się udamy nie jest nadmorskie, a leży w Slawonii, wschodniej części Chorwacji o nazwieOsijek. Miasto, stolica osijecko – barańskiej żupanii, liczy około 85 000 mieskańców i położone jest nad rzeką Drawa. Znajdują się tu liczne zakłady: petrochemiczne, produkcji maszyn rolniczych, mebli, zapałek, materiałów budowlanych i duża cukrownia, a od 1697 roku działa nieprzerwanie browar. Miasto jest też liczącym się w kraju ośrodkiem kulturalnym i akademickim. Ma kilka wyższych uczelni, w tym Uniwersytet im. Strossmayera. Za czasów rzymskich miasto nosiło nazwę Mursa. Jako, że Osijek znajduje się niedaleko serbskiej granicy podczas bratobójczej wojny w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku był notorycznie ostrzeliwany przez Serbów co przyczyniło się do dość znacznego jego zniszczenia. Z uwagi na liczne zabytki, a przede wszystkim na twierdzę otoczoną murami obronnymi, miasto odwiedza wielu turystów. W mieście kursują wąskotorowe tramwaje. Kierując się ilością mieszkańców kolejnym miastem jest adriatycki Zadar stolica zadarskiej żupaniiliczący około 72 000 mieszkańców. Jest to jednocześnie jedno z najstarszych chorwackich miast z licznymi zabytkami. Ten charakter spowodował, że ruch turystyczny rozwija się tu od ponad 100 lat. Zabytki to jedna atrakcja, ale jak by było ich mało stworzono współcześnie jeszcze dwie nowe atrakcje turystyczne: morskie organy (morske orgulje), które „grają” w rytm adriatyckich fal, oraz Pozdrowienia Słońca (Pozdrav Suncu) często kojarzone z metaforą kręgu życia. To instalacja płytek fotowoltaicznych w kształcie koła o średnicy 22 m, które w ciągu dnia „ładują” się promieniami słońca, a po jego zachodzie instalacja generuje pokaz świetlny. W połączeniu z morskimi organami tworzą widowisko światła i dźwięku. W Zadarze jest oczywiście terminal promowy umożliwiający kursowanie promów na okoliczne wyspy. Znajdują się tu również port handlowy i rybacki, stocznia oraz port lotniczy. Zadar jest ważnym ośrodkiem przemysłowym (przemysł spożywczy, chemiczny i włókienniczy), kulturalnym (przy tylu zabytkach trudno, żeby nie był), i akademickim (Zadarski Uniwersytet). No i znowu musimy się oddalić od morza, bo kolejnym miastem na naszej mapie jest Slavonski Brod miasto liczące około 55 000 mieszkańców.

To stolica żupanii brodzko – posawskiej nad rzeką Sawą. Miasto jest portem rzecznym i ważnym węzłem komunikacyjnym z rozwiniętymi przemysłami środków transportu, drzewnym, maszynowym, spożywczym, odzieżowym i skórzanym. W czasach rzymskich zwane Marsonia. Jest i trochę zabytków włącznie z twierdzą. A corocznie odbywa się tu dziecięcy festiwal folklorystyczny. Wracamy nad morze, na Istrię, bo tam jest kolejne portowe miasto Pula liczące mniej więcej tyle samo ludzi co Slavonski Brod. Pomimo, że stolicą żupanii istryjskiej jest miasteczko Pazin, to jednak Pula stanowi główne centrum administracyjne, gospodarcze i kulturalne. To jest również główny port Istrii znajdujący się na głębokiej zatoce z kilkoma małymi wysepkami. Podobnie jak Rzym, Pula położona jest na siedmiu wzgórzach. Jako, że jego początki sięgają pradawnych czasów, w mieście mamy wiele zabytków, jednak najpiękniejszym i najbardziej znaczącym jest amfiteatr zwany „Areną”. Ten szósty co do wielkości amfiteatr (133 m x 105 m) mogący pomieścić 20 000 ludzi, budowało aż trzech cesarzy, a obecny kształt nadał mu cesarz Wespazjan (80 r n.e.). Cud wielki, że przetrwał do naszych czasów, bo panujący tu przez jakiś czas Wenecjanie systematycznie go rozbierali, a materiał z niego wykorzystywali do swoich budowli. Ze względu na swoje położenie rozwinął się w Puli przede wszystkim przemysł stoczniowy (za panowania Austrii był to główny port wojenny cesarstwa), spożywczy, maszynowy, cementowy, szklarski, zapałczany oraz obuwniczy. Od kilkudziesięciu lat dochodzi jeszcze przemysł turystyczny, z racji zarówno położenia jak i wielu atrakcyjnych, zabytków. Pomimo tylu zabytków jednemu panu Pula się nie za bardzo się podobała. Uważał, że jest szara i nieprzyjazna. Tym kimś był pisarz irlandzki James Joyce, który przez krótki okres wykładał język angielski w szkole austriackich oficerów, a którego dzisiaj możemy spotka niedaleko Łuku Sergiusza siedzącego przy kawiarnianym stoliku. Teraz przeniesiemy się na drugi kraniec Chorwacji do Dubrownika miasta, które większość ludzi zna, a o którym mówi się, że to „Perła Adriatyku”. Miasto – stolica żupanii dubrownicko – neretwańskiej liczy dzisiaj około 42 000 mieskańców i jest głównym ośrodkiem turystycznym Dalmacji, a przemysł turystyczny jest podstawą gospodarczą tego regionu, chociaż niedawna wojna tocząca się na Bałkanach spowodowała kryzys w tej dziedzinie. W mieście znajduje się ważny port handlowy i pasażerski (jest nawet połączenie promowe z Bari), a niedaleko znajduje się port lotniczy Čilipi. Zabytków w tym mieści jest tyle, że niejedno miasto można by było nim obdarować. Większość znana turystom. Nie wiem jednak czy wszyscy turyści wiedzą, że w Dubrowniku kursowały kiedyś tramwaje i to już od 1910 roku. Funkcjonowały dwie linie kursujące z placu Pile do portu Gruž i do dzielnicy Lapad. Tramwaje swoją karierę zakończyły w 1970 roku, kiedy to doszło do tragicznego w skutkach wykolejenia.

W efekcie katastrofy zginęła jedna osoba, a czternaście zostało rannych. Trzeba jednak dodać, że przyczyną wykolejeń był przede wszystkim: stary tabor i jego bardzo zły stan techniczny. Za to w Dubrowniku działa kolej linowa na górę Srđ (Sergiusza), z której można podziwiać przepiękne widoki na miasto. Kolej działała jeszcze przed ostatnią wojną z Serbami od 1969 roku. Podczas tych wydarzeń niestety uległa zniszczeniu. Całe szczęście, że w 2010 roku ponownie ją uruchomiono. Mówiąc o wojnie to trzeba zaznaczyć, że Dubrownik był ostrzeliwany z góry Srđ, z morza i lądu. Uległo zniszczeniu 70% budynków. I myślę, że mogli tego dokonać nie ludzie, a barbarzyńcy. W ciągu trzech miesięcy zniszczono to co inni budowali przez wieki. Na koniec chciałbym ostrzec wszystkich turystów. Dubrownik jest bardzo drogi. Kilka przykładów. Wejście na mury 40€, kolej linowa 30€, piwo od 9 do 20€, jedzenie droższe o 30 do 50 % niż w innych miejscowościach. Na dodatek do centrum nie ma wjazdu (za wjechanie bez zezwolenia wysokie kary), trzeba parkować w wyznaczonych miejscach, a do Starigo Gradu (wpisanego na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO) trzeba dotrzeć albo na piechotę albo komunikacją miejską. Nie piszę tego wszystkiego, by odstraszyć chcących zwiedzić to piękne miasto. Nie mniej trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Być w Chorwacji i nie zwiedzić Dubrownika to jak być we Francji i nie być w Paryżu. Ostatnim miastem, o którym chciałbym napisać to Szybenik (Šibenik). Miasto liczące około 32 000 mieszkańców będące jednocześnie stolicą żupanii szybenicko – knińskiej jest po prostu piękne i godne odwiedzenia. Jest to jedyne miasto wybrzeża czysto chorwackie. Co mam na myśli? Otóż takie miasta jak Dubrownik, Split, Trogir, Pula, Zadar i wiele innych powstało na bazie już istniejących starożytnych osad. Natomiast Szybenik wybudowany został od podstaw w X wieku przez Chorwatów. Prawda, że największy rozwój to czasy panowania Wenecjan, kiedy to wybudowali między innymi Katedrę św Jakuba (sv Jakov) wpisaną na światową listę dziedzictwa UNESCO. Miasto położone na wzniesieniach nad uchodzącą tu do morza rzeką Krka może pochwalić się aż czterema twierdzami. Twierdza św. Mikołaja znajduje się na wyjściu rzeki do morza, a pozostałe trzy: Fortece św. Jana i Šubićevaca oraz św. Michała rozmieszczone są na wzgórzach wokół Szybenika. Jeszcze mam jedną ciekawostkę dotyczącą tego miasta. Otóż w mieście tym uruchomiono oświetlenie elektryczne wcześniej niż w znanych stolicach europejskich takich jak Paryż, Londyn, Berlin, czy Wiedeń. Ba, było to pierwsze miasto na świecie z taką instalacją. Stało się to 28.08.1895 roku za sprawą uruchomienia elektrowni wodnej zbudowanej na rzece Krka przy dużym udziale Nikoli Tesli. To ten od prądu zmiennego. Z racji położenia i licznych zabytków, Szybenik dzisiaj to przede wszystkim turystyka. Oczywiście nie sposób wymienić tu wszystkich chorwackich miast i miasteczek, chociaż i one, ze względu na swoje wartości historyczne i kulturalne, są godne obejrzenia, ale obawiam się że za dużo byłoby o tym. Wspomnę jednak nazwy niektórych z nich i mam nadzieję, że staną się obiektami zainteresowań. Rovinj, Poreč, Motovun, Grožnjan, Labin, – Istria. Crikvenica, Novi Vinodolski, Senj, Karlobag – Kvarner. Nin, Biograd na Moru, Vodice, Primošten, Trogir, Omiš, Ston, Cavtat – Dalmacja. Vukovar, Ilok, Đakovo, Kutijevo – Slavonja. Čakovec, Varaždin, Samobor, Karlovac, Sisak – Chorwacja Centralna. I jeszcze długo i długo można tak wymieniać.

Na koniec tej relacji napiszę o czymś co w zasadzie powinienem napisać na początku. Nie będę jednak zmieniał już układu tekstu. Zresztą wydaje mi się to fajnym zakończeniem tej relacji. Chodzi mi o flagę chorwacką, skądinąd bardzo ładną, oraz o hymn państwowy. Flaga to trzy pasy w kolorze: czerwonym, białym i niebieskim, na tle których znajduje się biało czerwona szachownica. Wg. legendy Państwo chorwackie powstało dzięki pojawieniu się Słowian z dzisiejszych terenów Polski południowej i to byli tzw. biali Chorwaci. Druga część przybyła z terenów dzisiejszego Iranu tworząc tzw. czerwonych Chorwatów. By uczcić pamięć jednych i drugich forma herbu przybrała kształt szachownicy. Inna legenda mówi, że król chorwacki Držislav (w innej wersji jest to król Suronj) został wzięty do niewoli przez Wenecjan. Rozegrał on mecz szachowy z samym dożą weneckim Pietro II Orseolo. Stawką meczu była wolność króla. Wygrał wszystkie trzy partie i w ten sposób odzyskał wolność (wg innych wersji również władzę nad miastami dalmatyńskimi). W tej sytuacji zrozumiałe było, że za swój herb uznał szachownicę. Po raz pierwszy zestaw białych i czerwonych kwadratów (4×4) pojawia się w 1508 roku. Na górze szachownicy znajduje się jeszcze pięć herbów poszczególnych chorwackich krain. I tak od lewej znajdują się herb Chorwacji – żółta gwiazda z białym półksiężycem na niebieskim tle, Republiki Dubrownickiej – dwa czerwone pasy na granatowym tle, Dalmacji – trzy żółte głowy lwów na niebieskim tle, Istrii – żółta koza z czerwonymi rogami i kopytami w granatowym polu, Slawonii – złożony z dwóch części – u góry żółta sześcioramienna gwiazda na niebieskim tle, na dole pomiędzy dwoma białymi pasami czerwony pas na tle, którego znajduje się kuna. Idąc za przykładem innych narodów słowiańskich, Chorwaci wprowadzili obecną flagę w 1848 roku. Kiedy Chorwacja proklamowała niepodległość w 1941 roku, herb państwowy umieszczono w centrum flagi. Ostateczne zatwierdzenie flagi nastąpiło 22.12.1990 roku. Lijepa naša domovino (Piękna nasza ojczyzno) od takich słów zaczyna się hymn chorwacki, którego słowa w 1835 roku napisał Antun Mihanović, chorwacki poeta, polityk, urzędnik, dyplomata, prawnik, slawista i przedstawiciel iliryzmu, a muzykę skomponował w 1846 roku Josip Runjanin kadet wojskowy. Jako hymn została wykonana po raz pierwszy w 1891 roku podczas wystawy Stowarzyszenia Ekonomicznego Chorwacji i Slawonii. Pieśń była hymnem Socjalistycznej Republiki Chorwacji w ramach Jugosławii, ale także hymnem marionetkowej Chorwacji Ustaszy. Obecny hymn jest zatwierdzony konstytucją Chorwacji w 1990 roku. Hymn ma też swój pomnik. Znajduje się on w dolinie „Zelenjak” niedaleko miasteczka Klanjec (Zagorje). Pomnik, w formie obelisku (wys. 13,2 m), według projektu rzeźbiarza Rudolf Ivankovića, zbudowano w 1935 roku, w wyniku zbiórki pieniędzy wśród społeczeństwa (kosztował 77 962 dinary). Podczas uroczystości jego odsłonięcia wzięło udział 20 000 ludzi. Swego czasu w okolicy pomnika ustawiono szereg rur metalowych różnej długości, na których, uderzając w nie specjalnym młotkiem, można zagrać pierwsze takty hymnu. Nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności i „zagrałem” sobie hymn.

I to by było na tyle co chciałem napisać o Chorwacji. Zdaję sobie sprawę, że jest tu dużo cyfr, danych statystycznych, które można znaleźć w Wikipedii. Ale, po pierwsze są te dane podane w jednym miejscu i bez szukania można się co nieco dowiedzieć, a po drugie „opisówkę” miejsc, w których byłem dokonałem w wielu innych artykułach, które znajdziecie na stronie, na której i ta relacja się znajdzie. Piszę te wszystkie informacje i relacje z dużym przekonaniem, że są one pomocne dla tych co podróżują po Chorwacji i dla tych co dopiero się do niej wybierają. Jak mówią nadzieja umiera zawsze ostatnia. O innych określeniach słowa „nadzieja” nie będę dyskutował. Ja jedno wiem i chciałbym do tego przekonać wszystkich, co przy charakterach Polaków nie jest łatwe, ba nawet nie wiem czy możliwe, Chorwacja jest piękna.

